Uwaga na ukryte opłaty w lokatach strukturyzowanych

W kategorii: Inwestycje
Dodano: czwartek, 07 marca 2012 r.
Średnia ocena: 2,00 na 5 (wszystkich głosów: 6)
Liczba opinii: 0

Lokaty strukturyzowane, przez klientów często uważane za alternatywę nie tyle wobec lokat tradycyjnych, co wobec funduszy inwestycyjnych, mają za zadanie przede wszystkim ochronę kapitału. Zdecydowana większość z nich zawiera klauzulę, że klient – w najgorszym przypadku – odzyska cały swój kapitał. Drobnym drukiem jednak dystrybutorzy informują, że może być on pomniejszony o rozmaite opłaty.

W przypadku co czwartej struktury mamy do czynienia z prowizją wstępną (od 1 do 5 proc.) – jest ona pobierana za sam fakt skorzystania z produktu. Jeśli prowizja wynosi 5 proc., a chcemy zainwestować 10 tysięcy złotych, powinniśmy wpłacić dystrybutorowi 10,5 tysiąca złotych, albo zgodzić się faktem że zainwestowane zostanie 9,5 tys. zł (i to będzie nasz kapitał, podstawa do przyszłych roszczeń). Uwaga! Z taką prowizją trzeba się liczyć zwłaszcza w przypadku inwestycji 3-5 letnich. Struktury krótsze niż roczne najczęściej w ogóle nie mają opłaty, zaś w tych zawieranych na rok nie przekracza ona 2 proc. Część banków obniża prowizję, jeśli klient inwestuje większe sumy w produkty strukturyzowane.

 Kolejna opłata jest pobierana – przez znaczną większość dystrybutorów – w sytuacji, gdy inwestor zrywa lokatę i wycofuje pieniądze przed terminem. Lokaty strukturyzowane mają – w większości przypadków – sztywne terminy początku i końca inwestycji. Zainwestować pieniądze możemy tylko w okresie zapisów, z góry jest też podany horyzont czasowy inwestycji.  Koszty wcześniejszego wycofania pieniędzy zależą m.in. od tego, jaka jest forma prawna inwestycji.

Opłata za zerwanie lokaty bardzo często maleje z upływem czasu. Np. w przypadku półrocznej Lokaty Strukturyzowanej Czas Złotówki III mBanku klient, który chciałby wycofać pieniądze w pierwszym tygodniu inwestycji musi zapłacić 3,6 proc. zainwestowanej sumy. Ta opłata jest obniżana w każdym tygodniu. Jeśli zechcemy zerwać lokatę na kilka dni przed terminem, bank w ogóle nie pobierze opłaty z tego tytułu.
Jednak można się spotkać również z bardziej restrykcyjnymi rozwiązaniami: mBank i Multobank oprócz opłaty procentowej pobierają część zysków wypracowanego przez opcje, a BZ WBK przewiduje, że klient nie tylko musi zapłacić 3 proc. zainwestowanego kapitału, ale traci prawo do odsetek.

W przypadku polis na życie i dożycie, które również pełnią rolę struktur, a nie trzeba od nich płacić podatku Belki, to ile pieniędzy odzyskamy wycofując się z inwestycji przed czasem zależy od notowań instrumentu bazowego i wyceny opcji. W produktach TUnŻ Europa to, ile pieniędzy odzyskamy zależy od czynników: „współczynnik składki”, „koszty rezygnacji” i „wartość instrumentu pochodnego”. Klient zna tylko dwa pierwsze parametry. Przykładowo w polisie Czysta Energia współczynnik składki w pierwszym roku wynosi 90 proc. (czyli opłata za wycofania pieniędzy to 10 proc.), w drugim 5 proc., a w trzecim 3 proc. Osobno naliczane koszty rezygnacji wynoszą dodatkowo 200 zł. A co z „wyceną instrumentu pochodnego”? Przeciętny klient nie ma szans, żeby go wyliczyć samodzielnie – musi zaufać dystrybutorowi.

Lepszy dostęp do informacji mają posiadacze polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Notowania UFK są publikowane w Internecie i klienci mogą obliczyć – przynajmniej w przybliżeniu – kwotę, którą odzyskają zrywając inwestycję wcześniej.   


Analitycy podpowiadają, by klienci chcący zawrzeć umowę na produkt strukturyzowany  dokładnie przeczytali zapisy umowy, w których muszą się znaleźć postanowienia dotyczące wszystkich opłat – żeby uniknąć rozczarowania zwłaszcza w sytuacji, gdy całość inwestycji nie wyjdzie tak dobrze, jak obiecuje prospekt.

Twoja ocena

Dodaj własny komentarz

odśwież obraz Przepisz tekst z powyższego obrazka. Wielkość liter nie ma znaczenia.
finamo.pl © 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Oprogramowanie: Inspiroads