Choć inwestorzy na całym niemal świecie czekają na grudniowe notowania jednostek funduszy inwestycyjnych, licząc na tzw. rajd św. Mikołaja, czyli zwyżki wywołane około świąteczną poprawą nastrojów, również gospodarczych, w tym roku cudu nie było.
Grudzień 2011 dla większości klientów, którzy mieli w portfelach jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych zakończył się przeciętnymi wynikami . Spadły notowania dwóch trzecich funduszy. Tylko jedna trzecia wypracowała w ostatnim miesiącu jakikolwiek zysk.
Powód? Nastroje w Europie w grudniu były dalekie od optymizmu. Grudniowy szczyt Unii Europejskiej nie dał odpowiedzi o przyszłość strefy euro i wspólnej europejskiej waluty. To nie wprowadziło optymizmu na rynki, ceny akcji – a więc i funduszy inwestujących w akcje – spadały. Najmocniej spadki odczuli klienci mający jednostki funduszy inwestujących w Europie Wschodniej. Słabe wyniki miały również fundusze światowych rynków wschodzących (Chiny, Rosja, Brazylia).
Na polskiej giełdzie największa przecena dotknęła spółki o największej kapitalizacji – WIG 20 w grudniu 2011 obniżył się o 6,3 proc., podczas gdy indeks spółek średnich zakończył grudzień na maleńkim plusie (0,1 proc.).
Inwestorzy w grudniu zwrócili oczy na gospodarkę USA. Optymistyczne dane makroekonomiczne sprawiły, że jednostki funduszy akcji i obligacji amerykańskich poszły w górę. Fundusze akcji zyskały 0,8 proc., fundusze obligacji – ponad 1 proc.
Grudzień był również dobry dla funduszy polskich papierów dłużnych. Fundusze uniwersalne zyskały średnio 0,7 proc. Warto jednak pamiętać, że listopad był z kolei dla tych funduszyu miesiącem spadków, i traciły po 0,3 proc.